Osiemnastka Syreny Sandi

Dodając te zdjęcia, cofam się do roku 2017, kiedy to rozhulane i rozśpiewane tanecznym krokiem otoczyłyśmy z moimi przyjaciółkami, znanymi jako Syreny, Syrenę Sandi. To była noc rozbrzmiewająca śmiechem, owiana wpadającym przez szeroko otwarte okna gorącym, letnim powietrzem. Bawiłyśmy się do białego rana, a wspominamy ją do dzisiaj.

Zdjęcia nie są najlepszej jakości, był wieczór oświetlony sztucznym światłem, a ja średnio ogarniałam wtedy tryby manualne, nie mniej jednak oglądam je z przyjemnością, bo momentalnie przywołują tą radość i euforię.