Maria pośród brzóz

Z Marią znamy się od czasów szkolnych i zaskakuje mnie nieustannie, jak trwałe mogą być relacje, jeśli tylko trafi się na odpowiednią duszę. Mimo sporadycznego kontaktu, za każdym razem kiedy się widzimy, swobodnie skaczemy z tematu na temat, nie zważając na płynący czas.  

Maria studiuje choreografię na Akademii Muzycznej, najlepiej czuje się w tańcu współczesnym. Podziwiam jej dziwaczne ruchy, które przyciągają uwagę i skłaniają do rozmyślań. Swoim zdolnościami dzieli się w niekonwencjonalny sposób, igrając z perspektywą, cieniami i światłem. Lubi wykorzystywać naturalną scenografię, jaką napotyka w lasach czy na polanach. 

Tym razem spotkałyśmy się na terenie należącym do jej brata, równie oryginalnego co ona. Mikołaj otoczył się przyrodą, mieszka w otoczeniu nieokiełznanej roślinności i prowadzi leśne przedszkole, Grzyby i Korzenie. Bardzo szanuję ludzi prowadzących taki alternatywny tryb życia.

Wykorzystałyśmy rosnące nieopodal brzozy, które za sprawą swoich wiotkich gałęzi i delikatnej kory, są symbolem kobiecości. Tańcząca Maria idealnie wkomponowała się między ich smukłe konary.